ANTARKTYKA

Antarktyka :: Historia odkryć i eksploatacji :: Wyprawy łowców fok

Wyprawy łowców fok


Relacje Jamesa Cooka o wyjątkowym bogactwie wód południowych zachęciły angielskich i amerykańskich łowców do wypraw na łowiska położone pomiędzy Przylądkiem Horn a Półwyspem Antarktycznym. Pod koniec XVIII wieku rozpoczęły się tam połowy fok i wielorybów na skalę przemysłową. Centrum stanowiła Georgia Południowa. W 1810 roku łowiło tam wiele statków amerykańskich i angielskich. Zapuszczały się one coraz bardziej na południe. Prawdopodobnie w 1812 roku angielscy łowcy odkryli archipelag Szetlandy Południowe obfitujący w foki, uchatki i wieloryby. Trzymali to jednak w tajemnicy ze względu na „depczącą im po piętach” konkurencję.

Za oficjalnego odkrywce Szetlandów Południowych uznaje się kapitana Williama Smitha, który w 1819 roku podróżując na brygu “William” z Montevideo do Valparaiso w Chile w celu ominięcia sztormu zboczył z kursu płynąc bardziej na południe i dotarł do nieznanego archipelagu lecz nie lądował na żadnej z wysp. Dopiero w drodze powrotnej z Chile obrał ponownie (już rozmyślnie) kurs na południe aby jeszcze raz dotrzeć do widzianej wcześniej grupy wysp. Lecz tym razem nie udało mu się ich odnaleźć, minął je płynąc za daleko na wschód. Jeszcze w tym samym roku wrócił tu i 16 października 1819 roku wylądował na największej wyspie archipelagu, przejmując ją w imieniu króla Jerzego III i nadając nazwę - Nowa Południowa Brytania (obecnie Wyspa Króla Jerzego, na której znajduje się Polska Stacja Antarktyczna „Arctowski"). Prawdopodobnie wcześniej byli na tej wyspie już Hiszpanie na statku “San Telemo”.

W następnym roku (20 stycznia 1820) na Szetlandy Południowe dotarł na pokładzie tego samego statku co William Smith - Edward Bransfield i płynąc jeszcze dalej na południe odkrywał nowe wyspy między innymi.: Clarence i Elephant.  Co ważniejsze wykonał profesjonalne mapy, wskazał bezbłędna lokalizację i opisał przyrode tego rejonu, czego inni do tej pory nie zrobili. Jego nazwiskiem nazwano cieśninę oddzielającą Szetlandy Południowe od Półwyspu Antarktycznego. W tym czasie penetrowały rejon Morza Scotia także inne statki łowców fok: miedzy innymi brazylijski, trójmasztowy „San Juan Nepomuceno”, argentyński bryg „Espiritio santo”, amerykańskie „Hersilia”, „Frederick” i „Hero” dowodzony przez młodego kapitana Nathaniela Brown Palmera. Ten ostatni dotarł aż do Półwyspu Antarktycznego Zasługi N.B. Palmera zostały ostatecznie uhonorowane w nazwie Archipelagu Palmera, w którego skłąd wchodzą wyspy po zachodzniej stronie Półwyspu Antarktycznego. Na wyspie Anvers (najwiekszej w  Achipelagu Palmera) znajduje się obecnie amerykańska stacja badawcza "Palmer". 

Wiele statków zatonęło na tych szczególnie niebezpiecznych, sztormowych wodach. Ich ślady morze wyrzuca do dziś na kamieniste wybrzeża Wyspy Króla Jerzego. Od 1830 roku w wyniku przetrzebienia stad fok i uchatek połowy stały się coraz mniej opłacalne. Uwagę niektórych pływających i pracujących tam ludzi zaczęły wtedy coraz bardziej przykuwać względy poznawcze. Jednym z nich był Charles Enderby właściciel wielkiej kompanii połowowej, także członek Królewskiego Towarzystwa Geograficznego. Był on zainteresowany nie tylko polowaniami ale także odkryciami. To właśnie jego dwa szkunery „Tula” i „Lively” z kompanii „Enderby and Sons” pod rozkazami kapitana Johna Biscoe opłynęły Antarktydę dookoła. (TJ)
 
 
 
 
 
Projekt, realizacja, opieka serwisowa: ARKTOS © 2009-2017 IBB PAN ZBA