ANTARKTYKA

Antarktyka :: Polacy w Antarktyce :: 1918-1945 :: Bill Grzegorz Gawroński (1910-1981)

Bill Grzegorz Gawroński (1910-1981)


Bill Grzegorz Gawroński urodził się w 1910 roku w Nowym Yorku. Obydwoje jego rodzice byli Polakami. Ojciec pochodził ze Stanisławowa, matka z Czerniowic.Chłopiec wychowywany był w polskiej tradycji, dobrze mówił po polsku, rodzice byli aktywnymi działaczami polonijnymi.
 
22-miesięczny pobyt na Antarktydzie z wyprawą Richarda Bryda otworzył przed Billem nowe możliwości. Już podczas podróży awansował z chłopca okrętowego na palacza, a potem na marynarza pokładowego, a na Antarktydzie z budowniczego stacji „Mała Ameryka” na pomocnika mechanika i opiekuna psich zaprzęgów.
Polska flaga załopotała po raz pierwszy nad kontynentem antarktycznym właśnie za sprawą Billa Gawrońskiego.

Wydarzenie to opisał Ryszard Badowski w książce „Odkrywanie Świata” (2002).

"Bill Gawroński dzięki swojej pasji żeglarskiej, sprytowi i niezłomności został jednym z uczestników wyprawy zorganizowanej przez Richarda Bryda w 1928 roku, który zamierzał przelecieć samolotem nad Biegunem Południowym. Na cele wyprawy udało się zakupić drewniany norweski statek wielorybniczy, któremu nadano nazwę „City of New York”, cztery samoloty i statek konstrukcji stalowej „Elinor Boling”.
17-letni wówczas Bill, uczeń gimnazjum w Nowym Yorku, marzył o wyprawie na Antarktydę. Wiedział jednak, że nie ma żadnych szans dostania się w skład załogi. Potajemnie ukrył się więc na żaglowcu „City of New York”, na który dostał się wraz z grupa zwiedzających. Niestety odnaleziono go i odesłano do domu. Bill nie dał jednak za wygraną. Ponownie spróbował dostać się na statek w porcie Norfolk w stanie Virginia. Przepłynął w nocy zatokę, w której zacumował statek i po łańcuchu kotwicznym dostał się na pokład. Determinacja chłopca przyniosła tym razem efekt i Bryd zgodził się przyjąć go do załogi w charakterze chłopca okrętowego. Po dopłynięciu do stacji „Mała Ameryka”, założonej nad Zatoka Wielorybniczą w brzegów Bariery Lodowej Rossa, Bryd polecił wciągnąć na maszt, obok flagi amerykańskiej, flagi narodowe uczestników wyprawy, w tym biało-czerwoną na znak polskiego pochodzenia Billa Gawrońskiego".

Po powrocie do Ameryki Gawroński otrzymał stypendium na Uniwersytecie Columbia w Nowym Yorku. Za namową rodziców rozpoczął studia na wydziale stomatologii, ale po roku porzucił uczelnię i zaciągnął się do marynarki handlowej. W 1940 r. otrzymał stopień kapitana żeglugi wielkiej.
 
Podczas II wojny światowej pływał w konwojach transportujących sprzęt wojskowy na trasach północnych, Morzu Śródziemnym i Dalekim Wschodzie. Po wojnie ożenił się z poznaną podczas pobytu w Gdyni Polką Gizelą Trawicką. Obydwoje małżonkowie na stałe mieszkali w USA. Gizela prowadziła antykwariat i udzielała lekcji rysunku. Bill pływał na statkach. Przez cały czas żywo interesował się problematyką polarną i ze szczególną uwagą śledził osiągnięcia polarników polskich. Cieszył się z powstania Stacji im. Henryka Arctowskiego. Prowadził korespondencję z jednym z wybitnych polskich polarników Mieczysławem Mysłowskim.
Zmarł 18 maja 1981r. w Nowym Yorku.
 
 
Projekt, realizacja, opieka serwisowa: ARKTOS © 2009-2017 IBB PAN ZBA