ANTARKTYKA

Antarktyka :: Polacy w Antarktyce :: po 1945 roku :: Budowa Stacji "Arctowski"

Budowa Stacji "Arctowski"


Rok 1976.
 
Trwają gorączkowe przygotowania do wyprawy, której celem będzie wybór miejsca oraz budowa polskiej stacji na Antarktydzie. Instytut Ekologii PAN wynajął stojący przy nabrzeżu portu na Oksywiu okręt „Gryf”, wykorzystując go jako bazę hotelową i centrum dowodzenia.
 
Zbierano sprzęt: ponad 30 domków kontenerowych, hale stalowe i drewniane, sprzęt ciężki, traktory, ciągniki, amfibie, promy, kutry, dźwigi, samochody i ponad 3500 beczek z paliwem. Doszły jeszcze kontenery chłodnicze i agregaty prądotwórcze.
 
Silne grudniowe mrozy utrudniały transport. Samochody grzęzły w śniegu, było parę wypadków. Ten okres przygotowań stał się ciężką próbą generalną czekających nas zadań.
 
Na statek m/s „Zabrze" (dowodził nim nieodżałowanej pamięci kapitan Marian Lis) załadowano 2563 tony bagażu oraz zaokrętowano kierownictwo wyprawy i kilkunastoosobową grupę desantową Niebieskich Beretów. Na m/t „Dalmor", którego kapitanem był Zenon Krzymiński, płynęło 58 członków ekipy oraz 175 ton ładunku.
 
W sumie, w pierwszej wyprawie uczestniczyły 73 osoby, nie licząc załóg obu statków. Pierwszy płynął m/s „Zabrze". W miarę zbliżania się do celu wzrastało napięcie.
Rejon przyszłej stacji był nie znany.

W dzienniku wyprawy pod datą 27 stycznia 1977 roku Stanisław Rakusa-Suszczewski zapisał:

O godzinie 7.15 m/s „Zabrze" skierowałem do Zatoki Admiralicji na Wyspie Króla Jerzego. Statek rzucił kotwicę w fiordzie Ezcurra. Wysadzona na ląd grupa przeprowadziła rekonesans przylądka Thomas. Stwierdzono, że na samym cyplu znajduje się niewielki drewniany baraczek zbudowany tu przez Amerykanów w listopadzie 1976 roku. Na SE od przylądka, w odległości około 0,5km, stwierdzono dogodne warunki do budowy stacji oraz słodką wodę.

O godz. 9.40 m/s „Zabrze" wybrał kotwicę. Statek skierowałem na SW w stronę Livingstone.

O godz. 16.15 z pokładu statku przeprowadzono rekonesans zatok South i False na wyspie Livingstone. W obu zatokach nie znaleziono dostatecznie dużego miejsca dla budowy i rozwinięcia stacji. Otwarte zatoki są niebezpieczne dla postoju statków przy wiatrach z NW i SW, dominujących w tym rejonie. Dalej m/s „Zabrze" skierowałem do Cieśniny McFarlene pomiędzy wyspami Livingstone i Greenwich.

O godz. 19.05 rzucono, kotwicę vis a vis zatoki Yankee na wyspie Greenwich. Wysadzono grupę rozpoznawczą. Na brzegu zatoki, w miejscu dogodnym topograficznie dla założenia stacji, stwierdzono istnienie kilkudziesięciotysięcznej kolonii pingwinów. Wykluczyło to jakiekolwiek działania budowlane w tym rejonie. Na pobliskiej skale, a w sąsiedztwie opuszczonego baraku chilijskiego, umieszczono tablicę z godłem państwowym i napisem w języku polskim. Dla upamiętnienia lądowania wyprawy antarktycznej 1976/1977 Polskiej Akademii Nauk na statkach m/s „Zabrze" i m/t „Dalmor", styczeń 1977 roku».

O godz. 22.00 wybrano kotwicę i zbliżono się do wyspy Half Moon, gdzie stwierdzono stojące na niej 4 domy i 6 masztów antenowych argentyńskiej stacji Teniente Camara.
W tej sytuacji podjąłem decyzję powrotu na Wyspę Króla Jerzego do fiordu Ezcurra i założenia polskiej stacji im. H. Arctowskiego na południowy wschód od przylądka Thomas".

Marzenia sprzed pół wieku Henryka Arctowskiego - prekursora polskich badań antarktycznych - stały się rzeczywistością. Już w pierwszych chwilach budowy odwiedziły nas statki Chile, Argentyny i USA. Naszą znajomością morskich zwyczajów, surowym przestrzeganiem zasad Układu Antarktycznego, skromnością i życzliwością szybko zdobyliśmy przyjaciół.
 
Stację zbudowaliśmy w ciągu 57 dni od lądowania. Stanęła w Zatoce Admiralicji na Wyspie Króla Jerzego.

Zapoczątkowanie działalności nastąpiło 26 lutego 1977 roku. W świat poszedł telegram nadany w 5 językach:

,,Tu stacja antarktyczna im. Henryka Arctowskiego Polskiej Akademii Nauk na Wyspie Króla Jerzego w archipelagu Szetlandów Południowych, położona na 62°10'S i 58°28'W.
Stacja im. Henryka Arctowskiego rozpoczęła działalność dziś o godz. 3.25 GMT.
Nasz sygnał wywoławczy 3ZL3O, 3ZL34, częstotliwość 7514 i 8054 kHz, temperatura powietrza 4,3°C, ciśnienie 962 mbar, zachmurzenie 0,8, prędkość wiatru 7 m/s".

Na pierwsze zimowanie pozostało na „Arctowskim" 19 osób kierowanych przez Józefa Jersaka i Aleksandra Szmata. W dniu pożegnania, kiedy pozostawialiśmy towarzyszy, którzy spędzić mieli w Antarktyce pierwszą zimę na naszej stacji, pod polską flagą, na wielu twarzach dorosłych mężczyzn widać było łzy, łzy dumy, szczęścia i wzruszenia. Ta chwila warta była przeżycia. Pozostała część ekipy powróciła do kraju na statku m/t „Dalmor" 17 maja 1977 roku.
 

na podstawie materiałów i zapisków prof. Stanisława Rakusa-Suszczewskiego
 
Projekt, realizacja, opieka serwisowa: ARKTOS © 2009-2017 IBB PAN ZBA