POLSKA STACJA ANTARKTYCZNA
im. H. ARCTOWSKIEGO     STRONA ARCHIWALNA

Stacja "Arctowski" :: Wyprawy :: 34. Wyprawa (2009 - 2010) :: Flaga "The Explorers Club" na "Arctowskim"

Flaga "The Explorers Club" na "Arctowskim"


Podczas trwania XXXIII Wyprawy (2008-2009) grupa (Katarzyna Chwedorzewska, Małgorzata Korczak, Magdalena Pańczyk) pod kierownictwem Prof. Marii Agaty Olech z Uniwersytetu Jagiellońskiego prowadziła badania na terenie Wyspy Króla Jerzego: Turret Point i Three Sisters oraz na sąsiadującej Wyspie Pingwina. Celem polskiej wyprawy badawczej była eksploracja terenów antarktycznych w rejonie archipelagu Szetlandów Południowych. Wyprawa poświęcona była przyrodniczemu opracowaniu Wyspy Króla Jerzego i Wyspy Pingwina w celu utworzenia rezerwatu przyrody oraz ocalenia tych obszarów przed skutkami niekontrolowanej działalności człowieka. Rejon Półwyspu Antarktycznego jest jednym z najszybciej ocieplających się miejsc na Ziemi. W związku z obserwowanymi dynamicznymi zmianami klimatycznymi, celem wyprawy były również badania sukcesji na terenach uwolnionych spod cofających się lodowców. Dzięki wyprawie również kolekcja jednego z największych na świecie zielników gatunków polarnych, dzieła Prof. Olech, powiększyła się o kolejne cenne okazy mchów i porostów.
Ta Polska inicjatywa naukowo-badawcza została uhonorowana przyznaniem flagi „The Explorers Club”, na której widnieją inicjały klubu oraz róża wiatrów, otoczone kolorami: czerwonym - symbolizującym odwagę, niebieskim - wierność celom Klubu i prawdzie. Flaga ta przydzielana jest na znaczące wyprawy.
 
    
Uczestnicy 33. Wyprawy Antarktycznej do Polskiej Stacji "Arctowski" na Wyspie Króla Jerzego z flagą EC.   Kuter "Słoń Morski" z nieocenionym kapitanem Tadeuszem Cieślukiem, w drodze na Wyspę Pingwina.
 
Profesor Olech - biolog, polarnik, uczestniczka i kierownik wielu wypraw polarnych na Spitsbergen i do Antarktyki, odkrywca licznych nowych dla nauki gatunków arktycznych i antarktycznych, kontynuuje tradycje Henryka Arctowskiego, który w 1920 roku został jako pierwszy Polak przyjęty do tego elitarnego klubu odkrywców. "The Explorers Club" powstał w 1904 roku w USA i liczy obecnie zaledwie 3000 członków - wybitnych badaczy, odkrywców i uczonych z całego świata. „The Explorers Club” posiada 20 oddziałów w USA oraz oddziały w Argentynie, Francji, Indiach, Kanadzie, Norwegii, Polsce, Rosji i Wielkiej Brytanii. Członkostwo Klubu jest dostępne dla osób posiadających kwalifikacje i służących celom Klubu na różnych polach eksploracji i nauki. Celem Klubu jest popieranie i popularyzowanie badań Ziemi, głębin morskich i przestrzeni kosmicznej, a także troska o zachowanie światowego dziedzictwa przyrody i kultury. Polski oddział „The Explorers Club”, którego członkami są m.in. prof. Maria Olech, Marek Kamiński propaguje odkrycia i wyniki eksploracji, a także pielęgnuje historie polskich odkryć. Ważnym elementem jest również zachęcanie młodych ludzi do podejmowania zawodów związanych z badaniami terenowymi. Stowarzyszenie ułatwia wymianę doświadczeń oraz organizację wypraw prowadzących badania terenowe obejmujące wiele dziedzin nauki. Członkami Klubu byli lub są min.: pierwsi zdobywcy obu Biegunów - Roald Amundsen, Robert Peary oraz pierwsi amerykańscy lunonauci - Neil Armstrong i Buzz Aldrin.
 
    
Obóz na Turret Point, Wyspa Króla Jerzego.   Wyspa Pingwina.
 
 
Flaga „The Explorers Club” oficjalnie była przyznana dotychczas tylko pięciu polskim ekspedycjom:

- Jaskinie Rapa Nui i Madre de Dios na Pacyfiku - Andrzeja Ciszewskiego i Zdzisława Ryna,
- "NETIA K2 Winter Expedition" - pierwsza zimowa wyprawa na K2 (8611 m) od chińskiej strony prowadzona przez Krzysztofa Wielickiego,
- „Razem na biegun” - Marka Kamińskiego i Jana Mela,
- "Wyrocznie Inków"  - zespół archeologów kierowany przez Mariusza Ziółkowskiego,
- Wyprawa na Wyspę Pingwina i Wyspe Króla Jerzego - prowadzona przez prof. Marię Agatę Olech.

Wyspy Pingwina i Króla Jerzego znajdują się w Archipelagu Szetlandów Południowych, w Antarktyce, mają one ogromną wartość przyrodniczą, naukową, historyczną, krajobrazową i estetyczną. Wstępne rozpoznanie pokazało, że obszary te charakteryzują się dużą bioróżnorodnością, a ich niepowtarzalna topografia pozwoliła rozwinąć się licznym gatunkom tundrowym, w której dominują porosty, glony, mszaki, grzyby i wątrobowce. Oazy antarktyczne są również niezwykle ważne dla ssaków i ptaków morskich. Rozradza się tam i wypoczywa pięć gatunków ssaków płetwonogich, odbywa lęgi - trzy gatunki pingwinów szczotkoogonowych oraz 10 gatunków ptaków latających przedstawicieli rzędów: siewkowych, rurkonosych i wiosłonogich. Te niewielkie, wolne od lodu tereny stanowią poligon badań zarówno ekologicznych jak i geologicznych. Są naturalnym laboratorium pomagającym zrozumieć wiele złożonych procesów takich jak np. przystosowanie organizmów do ekstremalnych warunków, czy kolonizacja i rozprzestrzenianie się organizmów na terenach oddalonych od ich rodzimych siedlisk. Pojawiające się tam gatunki są naturalnymi bioindykatorami pozwalającymi na monitorowanie i przewidywanie globalnych zmian klimatycznych.
 
Obecnie realnym zagrożeniem dla obszarów Wyspy Pingwin stał się najazd turystów (w ciągu sezonu letniego 2007/2008 Wyspy Pingwin odwiedziło 2 582 osoby, według statystyk IAATO (International Association of Antarctica Tour Operators). Zagrożenie jest tym większe, że tereny położone z dala od stacji badawczych pozostają poza jakąkolwiek kontrolą. Obszary te są chętnie odwiedzane również przez operatorów turystycznych nie zrzeszonych w IAATO, nie przestrzegających przepisów o ochronie środowiska naturalnego. Na terenach tych znajduje się wiele historycznych pozostałości po działalności łowców fok i wielorybów z przełomu XIX i XX wieku. Trasa turystyczna prowadząca wzdłuż brzegu przebiega przez tereny lęgowe petreli olbrzymich, wydrzyków antarktycznych i rybitw, oraz tereny miejsc odpoczynku i linienia uchatek antarktycznych, słoni morskich, fok Weddella i krabojadów. Turyści przechodząc zbyt blisko gniazd płoszą petrele, które potem bardzo długo nie wracają na gniazda. Pozostawione bez opieki jaja, lub młode padają wówczas ofiarą drapieżników. Trasa prowadząca na krater wulkanu przebiega bezpośrednio przez tereny lęgowe rybitw antarktycznych. Ptaki te składają jaja bezpośrednio na ziemi, praktycznie niewidoczne gniazda są rozdeptywane przez turystów. Dalej, trasa ta prowadzi zboczem do krawędź krateru, sypki materiał piroklastyczny, którym pokryte są zbocza bardzo łatwo ulega erozji i osypuje się pod wpływem zadeptywania. Spadając, zasypuje zbiorowiska roślinne w rezultacie niszcząc je. Celem powołania obszaru chronionego jest zachowanie i ochrona unikalnego środowiska naturalnego przede wszystkim przez ograniczenie niekontrolowanej aktywności ludzkiej w tym rejonie. Zmniejszy to znacząco niepotrzebną degradacje środowiska i znacząco ograniczy niepokojenie zwierząt (zapobieganie zmianom w strukturze i składzie zbiorowisk roślinnych i zwierzęcych), zminimalizuje ryzyko zawleczenia obcych gatunków w tym patogenów i pozytywnie wpłynie na zachowanie historycznych artefaktów.

Członkinie wyprawy pragną wyrazić swą wdzięczność za nieocenioną pomoc i wsparcie wszystkim Uczestnikom XXXIII Polskiej Wyprawy Antarktycznej. Szczególnie dziękujemy za wsparcie merytoryczne i logistyczne Piotrowi Angielowi, Annie Gasek i wspaniałemu szyprowi kutra „Słoń Morski” Tadeuszowi Cieślukowi.

Tekst Małgorzata Korczak
 
 
 
 
 
Projekt, realizacja, opieka serwisowa: ARKTOS © 2009-2017 IBB PAN ZBA