POLSKA STACJA ANTARKTYCZNA
im. H. ARCTOWSKIEGO     STRONA ARCHIWALNA

Stacja "Arctowski" :: Wyprawy :: 34. Wyprawa (2009 - 2010) :: Polski Program Badań Podwodnych w Antarktyce 2009 - 2010 :: Nurkowania przy wyspie Dufayel2

Nurkowania przy wyspie Dufayel2


   
 
Dokładne uszczelnianie suchych rękawic 
(foto. M. Czarnul)
 
   
     

Płetwy Mares Raptor sprawują się wspaniale 
(foto. M. Czarnul)

 
   
     

Ostatnie sprawdzanie sprzętu przed zanurzeniem 
(foto. M. Czarnul)

 
   
   

Tuż po nurkowaniu zawsze można liczyć na pomocną dłoń Mariusza 
(foto. A. Kidawa)

 
   
 
Gotowi do zanurzenia w fiordzie Ezcurra 
(foto. M. Czarnul)
 
   
     

Zanurzenie 
(foto. M. Rzepecki)

 
   

29 grudnia 2009 r.

Dziś zrobiliśmy pierwszy transekt pod Dufayelem.

Zodiak dobił do żwirowej plaży od południowej strony wyspy, leżącej w części centralnej fiordu Ezcurra. Wyspa znajduje się około 5 km od Stacji i zodiakiem płynie się tam około 15-20 min.

Wyspa ma długość około kilometra i jest pochodzenia wulkanicznego. Jej strome zbocza wznoszą się na wysokość 205 m. Są nachylone początkowo pod kątem 45o a od połowy wysokości pną się prawie pionowo ku szczytom. Podobnie jest pod wodą – dno opada bardzo szybko kątem 35-45o i już kilkanaście metrów od brzegu osiąga głębokość około 15m.

 
Gąbka Dendrilla sp., 
głęb. 18m
(foto. T. Janecki)
 

Gąbka Kirkpatrickia sp., 
głęb. 12m
(
foto. T. Janecki)

   

Rozgwiazda (foto. T. Janecki)

 

Rozgwiazda Diplasterias sp., głęb. 20m 
(foto. T. Janecki)

 
Rozgwiazda Labidiaster sp.
głęb. ok. 30m
(foto. T. Janecki)
 

Szkarłupnia Heterocucumis sp.
głęb. 15m
(foto. T. Janecki) tzw. Ogórek morski, 

 

Niestety, trochę czasu zabrało nam całe przygotowanie:
najpierw musieliśmy pomóc przy zepchnięciu na wodę naszego zodiaka MK-II (w odległości 250 m od naszej „nurkowni”, gdzie jest jedyne dogodne ku temu miejsce), a w związku z tym, że akurat był odpływ, trzeba było ciągnąć ważącego około 350 kg (z silnikiem) zodiaka po kamienistej plaży przez 40 m, potem powrót do nurkowni i ręczne przenoszenie sprzętu przez śnieg i kamieniste odkryte dno na odległość około 100 m i ładowanie tego do zodiaka, który właśnie przypłynął i potem spychanie go na głębszą wodę, aby mógł ruszyć. No i już po 20 min nie najlżejszych prac fizycznych, spoceni wewnątrz naszych suchaczy ruszamy na nurkowanie.

Po drodze spotykamy na wodzie brazylijski kuter badawczy „Skua”, który również prowadzi jakieś badania w pobliżu naszej stacji, podpływamy do naszych brazylijskich przyjaciół, pozdrawiamy i chwile rozmawiamy.

Szczegółowy opis dna od południowej strony wyspy:
od powierzchni do głębokości 5-6 m stok jest łagodny, pokryty głownie drobnym rumoszem skalnym,
nachylenie wynosi około 15o, kamieniste z pojedynczymi większymi głazami (0,5-1 m średnicy),
od 3 m na niektórych kamieniach porastaką glony (zielone buławki), na kamieniach spotykamy niewielkie 3-4 centymentrowe mięczaki o polskiej nazwie czareczka (Nacella concinna), poniżej woda jest coraz mniej przejrzysta, stok bardziej stromy około 30-35o.
Poniżej 15 m głębokości widzimy kilkanaście zółto-pomarańczowych ukwiałów (średnicy kilku a nawet kilkunastu cm) wyłapujących swymi delikatnymi ramionami cząstki pokarmowe z wody.
Od głębokości 15 metrów, dno opada mniej stromo i jest piaszczyste. Kamienie pozostawiamy za sobą, powyżej głębokości 12 metrów.

 Listownice (Laminaria sp.) - glony o mięsistych liściokształtnych plechach (glony nie mają korzeni, łodyg ani liści – ich ciało to plecha) przypominających pasy transmisyjne pojawiają się od głębokości około 18-20 m. Pomiędzy plechami lub na nich zaobserwowaliśmy 3 gatunki rozgwiazd: krwisto-czerwone Odontaster validus, blado-żółte Lisasterias sp. oraz wielkie jak miednice wieloramienne Labidiaster sp. zwane głowami gorgony lub morskimi słońcami a także pojedyncze wężowidła (Ophionotus sp.). Im głębiej tym podłoże a także plechy glonów pokrywa grubsza warstwa peryfitonu (głównie okrzemek).

Od głębokości 20-22m i poniżej zanotowaliśmy bardzo dużo wężowideł na podłożu lekko mulistym pokrytym dodatkowo kępami zielonego kożucha peryfitonowych okrzemek, część wężowideł również była pokryta tym „osadem”, część z uniesionymi na ramionach tarczami centralnymi (zagęszczenie sięgało nawet 10 osobników na 0,25m2).
Poniżej głębokości 25m dno opadało pod kątem prawie 45o. Dzisiejsze nurkowanie trwało 25 min, maksymalna głębokość 26,6 m. Wyjście bez dekompresji, z krótkim przystankiem bezpieczeństwa na głębokości 5-6 m.
 
30 grudnia mimo, że za oknem było pochmurno, woda była dziwnie spokojna, wiało tylko lekko z S, a więc od razu było chłodniej.
Po południu popłynęliśmy ponownie pod Dufayela, zrobić drugi transekt.
Niestety, na głębokości 21m przeciekła mi prawa rękawica i musieliśmy zawrócić. Szczęśliwie sprzętowo staramy się być odpowiednio zabezpieczeni (sprzęt mamy co najmniej dublowany) i mieliśmy zapasową parę suchych rękawic, więc szybko zmieniłem jedną - mokrą na nową i poszliśmy znów pod wodę. Za drugim razem zrobiliśmy zdjęcia dna od głębokości 15m, 10m i 5m.
 
 
Projekt, realizacja, opieka serwisowa: ARKTOS © 2009-2017 IBB PAN ZBA