POLSKA STACJA ANTARKTYCZNA
im. H. ARCTOWSKIEGO     STRONA ARCHIWALNA

Wiadomości archiwalne - 2013 (styczeń - maj)

Wiadomości archiwalne - 2013 (styczeń - maj)


 
24 maja -
Przy bezchmurnej pogodzie kula Słońca mimo, że teoretycznie wzeszła o 8:43 to podniosła się znad Kopuły Kraków praktycznie o 10:42, dzień trwał 6 godzin 15 minut a do najkrótszego dnia w roku ubędzie jeszcze 1 godzinę i 4 minuty.
 
Kwadrans przed wschodem słońca
   
Cieśniną Bransfielda płyną pasami w spokojnym nurcie skupiska odłamków lodu z Antarktydy, rzadki widok z czasów lata - duże góry stołowe teraz mijają codziennie naszą zatokę kilkanaście kilometrów na południowy-zachód. Znad Rondla (w ASPA 128) naliczyliśmy ich ponad dwadzieścia.
6-9 maja -
Pierwszy „atak zimy”. Rzeczywista temperatura powietrza spadła minimalnie do -9,5 °C i trzymała się poniżej 8 kresek przez 2 dni, ale odczuwalna wyniosła nawet - 32°C. Śnieg w zaspach sięga do 1,4 m.
   
Wraz z coraz częstszym zaleganiem lodu lodowcowego przy brzegu małych zatok goszczą u nas powracające z Antarktydy petrele śnieżne.
 
Stacja H. Arctowskiego późną jesienią
połowa kwietnia -
Nastał odpowiednik „Polskiej Złotej Jesieni”.
Dni są już bardzo krótkie i wietrzne ale pogodne, a wieczorami po niebie suną ławice soczewek chmur altocumulus niczym latające spodki floty z Gwiezdnych Wojen. Mimo, że Imperium Zimy kontratakuje, co kilka dni jest cudownie. 
   
W nasze okolice zabłąkała się czapla złotawa. Przez 2 dni szukała po mszarniku czegoś do jedzenia aż w końcu padła z głodu. To trzeci przypadek pojawienia się tego gatunku w ciągu 36 lat istnienia Stacji.
   
Po zabudowaniach Stacji „grasują” pochwodzioby (białe)... naszym koleżankom nic nie grozi, ale na wszelki wypadek nie wychodzą z Samolotu.
7 kwietnia -
Żegnamy letników: Kazia Połcia i Waldka Swołka (z 36. wyprawy) oraz Ewę Liberę i Piotrka z Lions Rump.
MS Polar Pioneer odpłynął wieczorem leniwie, jakby nie chciał się rozstawać z Naszą Zatoką.
31 marca -
- 2 kwietnia
-
W Wielką Sobotę kilka osób udało się pod kapliczkę Matki Boskiej Antarktycznej poświęcić pokarmy, w tym ręcznie skrobane skalpelem pisanki. Święta Wielkanocne spędziliśmy w nadzwyczaj dużym gronie,  ponieważ ze względu na opóźnienie Polar Pioneera o tydzień przedłużył się pobyt członków letniej wyprawy. 
 
Ręcznie zdobione pisanki z wielkanocnego koszyka.
7 marca -
Ponieważ kapryśna pogoda pomieszała szyki Argentyńczykom ze Stacji Carlini i nie mogli przybyć do Nas w lutym, przypłynęli przy idealnej pogodzie łódką Zodiac Hurricane 733 OTH 300 KM kierownicy Stacji Carlini i koreańskiej King Sejong z 6-cioma osobami.
 
Na zdjęciu „dziewczyny Arctowskiego” z Min Kyu Park’iem- Kierownikiem Koreańskiej Wyprawy Antarktycznej 2012/2013 (pierwszy po prawej stronie).
   
Nazajutrz goście przypłynęli do Arctowskiego ponownie i zabrali na odwiedziny Marka, Agatę, Sylwię, Jacka i Ewę.
 
W marcu parę przez kilka ładnych dni Antarktyka dała się nam poznać z lepszej strony. „Antarktyka jest kobietą, więc zmienną jest”.
   
     
 6 marca -
 Wizytę na Stacji złożył kapitan Germanii w asyście dwóch członków załogi.  
 26 lutego -
Z wielką fetą świętowaliśmy 36. rocznicę budowy Stacji im. H. Arctowskiego, na którą przybyło w sumie 40 gości ze Stacji Comandante Ferraz, Machu Picchu oraz załogi statków San Blas, Humboldt i Ary Rongel.
   
Na święcie zabrakło niestety naszych najbliższych sąsiadów Amerykanów, ponieważ następnego dnia z samego rana odbierał ich z Copacabany RV Laurence Gould, a tym samym kończył ich letni pobyt nad Zatoką Admiralicji. Copacabanianie przybędą do Nas jako pierwsi po długiej zimie „już” za niespełna 8 miesięcy.
 
Tort „urodzinowy” Stacji im. H. Arctowskiego.
   
Zdjęcie Spokojnej Stacji, zanim dotarli do Nas okoliczni polarnicy. Od lewej strony stoją: Kazik, Jacek, Piotrek (Lions Rump), Bruno (Portugalia), Waldek, Ewa (Lions Rump), Włodek, Piotrek, Marek, Veronica (Hiszpania), Eduardo (Hiszpania), Pani z Hiszpanii (miała na pewno bardzo ładne imię, ale niestety nie pamiętam jakie), Cristina (fajnie tańczyła Macarenę), Agata, Pedro, Sylwia (Sybilka), Radek.
   
Samolot można było pomylić z autobusem. Miejsca były tylko stojące, ale zabawa przednia.  
24 lutego -
Z udziałem brazylijskiego lodołamacza Ary Rongel odbyła się ewakuacja refugium Lions Rump zlokalizowanego przy Antarktycznym Obszarze Specjalnie Chronionym ASPA 151. Brazylijczycy wyświadczyli nam koleżeńską przysługę, użyczyli statku, sprzętu pływającego i ludzi oraz ugościli na pokładzie załogę Arctowskiego oraz osoby z Lions Rump za co bardzo dziękujemy i mamy w serdecznej pamięci.
   
Wieczorem Ewa Libera i Piotrek Gryz rozkoszowali się dobrodziejstwami Stacji Arctowskiego.
Ekwipunek z Lions Rump podjęliśmy z Ary Rongela dzień później przy lepszej pogodzie.
 23 lutego -
Peruwiańska Stacja Machu Picchu obchodziła swoje Święto, na które przybyliśmy także my, portugalscy ichtiolodzy i Amerykanie z Copacabana, których wzięliśmy naszym zodiakiem.
20 lutego -
Do Stacji Arctowskiego przybywa grupa 5-ciu Hiszpanów badających m.in. przystosowania bakterii do zamarzania oraz niskich temperatur.
 
Młode pingwiny Adeli odpłynęły 10 lutego.
Przepierzają się jeszcze pingwiny antarktyczne i ostatnie pingwiny białobrewe, pierzące się tak intensywnie, że biegnąc na wietrze wyglądają jak rozpruwające się poduszki.
   
Kormoran niebieskooki na chwilę przed karmieniem (Wyspa Chabrier Rock).
19 lutego -
Aquilesem AP-41 przypływają chilijscy fitosocjolodzy, którzy będą składać instalacje rozłożone w terenie w grudniu ubiegłego roku.
14 lutego -
Agata, Sylwia, Radek, Bruno i Pedro spędzili Walentynki u naszych sąsiadów na Copacabanie, gdzie oficjalnie przybyliśmy w celu wsparcia Amerykanów w ważeniu i obrączkowaniu pingwinów białobrewych.
11 lutego -
Szanowni Polarnicy!
Jak co roku, serdecznie zapraszamy na Święto Stacji 25 lutego 2013 r. od godz. 15:00 na ul. Ustrzycką 10/12 w Warszawie.

Warunki spartańskie „przed remontem”, ale jak zawsze liczymy na liczne przybycie i przemiłą atmosferę!
8 lutego -
Drugi raz w tym roku przybija do naszej Zatoki niemiecki statek Delphin z 320-stoma turystami. W styczniu nie było warunków pozwalających turystom na zejście na ląd.  
6 lutego -
Odwiedzają nas czterej chilijscy turyści, którzy przypływają do Arctowskiego kajakami z Freia.
4 lutego -
Wykonano dwie ławy fundamentowe pod zbiornik paliwa 25 m3, który zostanie włączony do użytku następnego roku.  
30 stycznia -
Wraz z BIO Hesperides przybyło do Nas dwóch portugalskich ichtiologów Pedro Guerreiro i Bruno Louro, badających reakcje ryb z gatunków nototenii: szerokogłowej Notothenia coriiceps i marmurkowej N. rossi na zmienną termikę i zasolenie.
Połów ryb odbywa się z zodiaka.
 
Ponieważ w Zatoce łatwiej złowić większą nototenię szerokogłową od marmurkowej, a Pedro i Bruno potrzebują taką samą liczbę ryb z każdego gatunku nadwyżkę świeżych nototenii przekazują w najlepsze możliwe ręce czyli Piotrkowi, który przerabia je na balsam dla podniebienia. Najbardziej smakowała nam nototenia po afrykańsku - nie mam zdjęć z talerza, bo tak szybko się rozeszła. Ryba w galaretce ostała się trochę dłużej.
27 stycznia -
Na pokładzie Delphina przypłynęli na Stację dwaj polscy naukowcy: dr Ireneusz Sobota (na zdjęciu z lewej) i dr Andrzej Araźny (z prawej) z Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, kontynuujący swój ubiegłoroczny program badawczy pn. „Interakcje klimatyczno-glacjologiczne w warunkach globalnego ocieplenia, Studium na przykładzie SSI Nr 8, Wyspa Króla Jerzego, Zachodnia Antarktyka”.
 
Torunianie przywieźli nam paczki od rodzin w Polsce oraz kilka najnowszych gazet i filmów – głównie horrorów o seryjnych mordercach kobiet.
 
 
25 stycznia -
Obecny sezon otwierają nasi sąsiedzi - Stacja Antarktyczna Machu Picchu nad Zatoką McKellar. Członkowie 21 Antarktycznej Wyprawy Peruwiańskiej wspierani z morza przesławnym statkiem Instituto del Mar del Peru o nazwie Humboldt zabrali z Arctowskiego swoją barkę transportową („barcaza”), którą trzymali na wybrzeżu na Jedynce. 
Barka ze względu na wysoką, długą falę nie dała się łatwo sterować, dlatego też trzej zimownicy z naszej Stacji podholowali barcazę na Machu Picchu, dzięki czemu mieli okazję zwiedzić Stację Peruwiańczyków.
   
Stacja, mimo że działa od 1988 roku sezonowo, wyglądała całkiem nowocześnie. Korytarz i pokój wypoczynkowy były wyłożone tropikalnym drewnem, gdzie na spragnionych relaksu polarników czekały bufiaste kanapy z bydlęcej skóry, a w przestronnej mesie o wielkości dwóch morskich kontenerów kucharz cały czas podawał gorącą czekoladę.
20 stycznia -
Morze w cieśninie Bransfielda było zbyt sfalowane, aby M/S Bremen wysadził ludzi na Penguin Island, dzięki czemu przybył na Arctowskiego pozaplanowo z 137-mioma turystami na pokładzie. Turyści trafili na wietrzną, lecz słoneczną pogodę, więc byli zachwyceni pierwszym kontaktem z pingwinami.
16 stycznia -
Po ponad 15-letniej przerwie zawija do nas statek turystyczny Sea Adventurer, z którego zeszły na ląd 94 osoby.
 
Dwoma śmigłowcami BEL206 JetRanger przylecieli trzej Chilijczycy i Australijczyk prowadzący badania nad pasożytami pingwinów.
10 stycznia -
Z Ary Rongel (H-44) przypływa pięciu Brazylijczyków z grupy profesora Antonio Batisty, zajmujących się mszakami.
 
 

Gilian, Filipe i Antonio Batista przygotowujący w kuchni cytrynowy sorbet.

8 stycznia -

Jachtem Australis przypłynęła ekipa filmowa i 6-cioosobowa załoga  Shackleton Epic.

Przez najbliższy tydzień załoga przygotuje się w Stacji Arctowskiego do wyruszenia w rejs omasztowaną szalupą (6,9 m dł.) nazwaną imieniem wnuczki słynnego Sir Ernesta Shackletona – Alexandry Shackleton na pamiątkę heroicznej akcji ratunkowej podjętej w październiku 1915 roku po utracie statku Endurance.

   

Trasa (1500 km) i wyposażenie techniczne wyprawy wiernie naśladują te z początków XX wieku. Trzymamy kciuki za powodzenie ekspedycji.

4 stycznia -

Nadeszło raptowne załamanie pogody.

Trwające 4 dni zamiecie śnieżne wysokie na 4 metry o prędkościach wiatru dochodzących do 110 km/godzinę ograniczyły widoczność do kilkudziesięciu metrów. Zawieje śnieżne, które nastąpiły wkrótce po zamieciach przyniosły opady 10 centymetrów śniegu.

   

Zawieje śnieżne, które nastąpiły wkrótce po zamieciach przyniosły opady 10 centymetrów śniegu.

Na zatoce szalał sztorm 10-11 stopni Beauforta.


 
Projekt, realizacja, opieka serwisowa: ARKTOS © 2009-2017 IBB PAN ZBA