POLSKA STACJA ANTARKTYCZNA
im. H. ARCTOWSKIEGO     STRONA ARCHIWALNA

Stacja "Arctowski" :: Wiadomości archiwalne - 2014 (maj - wrzesień)

Wiadomości archiwalne - 2014 (maj - wrzesień)


29 września
-
Wiosna już w pełni. W trakcie monitoringu na przylądku zwanym Patelnią zaobserwowaliśmy, że na świat przyszły pierwsze młode słonie morskie.
   
   
25 września
-
Do przypłynięcia statku zostało już niecałe 4 tygodnie. Pora więc zabrać się za prace przygotowawcze.
Na początek odśnieżanie placu manewrowego dla ciężkiego sprzętu, a także w celu umożliwienia dostępu do budynków hal, które zasypane są 3 metrowymi zaspami śniegu.
   
   
 22 września
 -
Choć pogoda jeszcze zimowa, to już w zachowaniu zwierząt zauważyć można nadchodzącą wiosnę.
Rybitwy wyśpiewują swoje trele. W koloniach lęgowych  pojawiły się pingwiny białobrewe i Adeli.
   
   
 14 września
 -
W niedzielę rano - szybka pobudka. Brazylijczycy ze stacji Ferraz, widząc, że morze jest spokojne, zapytali czy mogą nas odwiedzić. Odpowiedź była oczywista - zapraszamy. Jednak pogoda nie dała nam szans na dłuższą wspólną rozmowę. Wiatr przygnał chmury i sporo lodu do naszej zatoki.
   
Przeczuwając spory problem z powrotem na Ferraza, Brazylijczycy szybko udali się w drogę powrotną.
9 września
-
Kilka dni temu udało się nam, za pośrednictwem Skype’a, nawiązać połączenie ze szkołą w Lęborku. Podczas 45-minutowej lekcji, gimnazjaliści zadawali różne pytania, zarówno te dotyczące geografii i przyrody, jak i spraw życia codziennego, np. co jemy na obiad? 
   
Później przesłali nam zdjęcia, pokazujące jak to wyglądało z ich strony. 
 
29 sierpnia
-
U nas wielka uczta !!!
W środę 27 sierpnia odwiedził nas amerykański statek badawczy NATHANIEL B. PALMER.
Wcześniej już się z nimi kontaktowaliśmy i udało nam się załatwić mały transport świeżych warzyw i owoców!!!! Totalnym zaskoczeniem okazała się ilość jaką otrzymaliśmy. Mieliśmy problem, jak wszystko zmieścić w zodiaku!
Dawno zapomniany smak bananów, jabłek, pomarańczy czy świeżych pomidorów, sałaty i papryki powrócił do naszego codziennego menu.
   
Bardzo dziękujemy całej załodze statku oraz przyjaciołom z amerykańskiej stacji Copacabana za pomoc i wsparcie!!!
 
Emil Kasprzyk
 
 
8 sierpnia
-

Okrągła rocznica rozpoczęcia jednej z najsłynniejszych wypraw.

   
Ósmego sierpnia 1914 roku z portu w Plymouth wypłynął statek Endurance wiozący na pokładzie uczestników Imperialnej Wyprawy Transantarktycznej,  kierowanej przez sir Ernesta Shackletona.
Niestety statek utknął w lodach Antarktyki, a następnie został zmiażdżony przez masy lodu i zatonął. Załoga stoczyła walkę o przetrwanie. Ogromną determinacją wykazał się sir Ernest Shackleton, który aby sprowadzić pomoc dla swojej załogi, przedostał się z pięcioma wybranymi przez siebie ludźmi w małej łodzi ratunkowej przez najburzliwsze morze świata, na odległą o 1200 km wyspę Georgię Południową.
Wszyscy członkowie wyprawy (28 osób) zostali uratowani do końca sierpnia 1916 roku..
   
Z otrzymanej ostatnio poczty udało się nam zgromadzić serię znaczków wydanych w 1991 roku w Chile, poświęconych 75 rocznicy udzielenia pomocy uczestnikom wyprawy Endurance przez marynarkę chilijską  
Endurance – statek
sir E. Shackletona
Yelcho – okręt marynarki chilijskiej (holownik parowy), który uratował uczestników wyprawy
Dzisiaj nazwę okrętu Yelcho, który w sierpniu 1916 roku uratował  uczestników wyprawy sir E. Shackletona, nosi jedna ze stacji chilijskich.
Jest to stacja letnia, położona na Wyspie  Doumer’a, w Archipelagu Palmera.
 
1, 2…20, 21, 22, wszyscy żyją” - najistotniejszy moment akcji ratunkowej
Na pierwszym planie dowódca Yelcho,
Luis Pardo Villalón,  na drugim
sir Ernest Shackleton
6 sierpnia
-
W niedziele nareszcie przymroziło,  jak przystało na miejsce, w którym się znajdujemy.
   
Tuż po weekendzie piękny poniedziałkowy poranek!  Również mroźny!
Zatoka w końcu pokryła się lodem!
Zanotowaliśmy -13°C.
 
Tekst i foto - Emil Kasprzyk
25 lipca -
W poczcie, która niedawno „przyleciała” do nas chilijskim helikopterem, dostaliśmy rysunki od znajomych dzieci.
Na początek najmłodsi, czyli nasze dzieci z Banina. Piszę „nasze”, bo już kilka miesięcy temu, drogą mailową, otrzymaliśmy od przedszkolaków liczne pytania dotyczące życia tutejszych zwierząt, naszej pracy, odległości do najbliższego sklepu i wiele innych, czasem bardzo zaskakujących pytań.
   
Na wszystkie sumiennie i szczerze odpisaliśmy. I jak widać w nagrodę otrzymaliśmy kilka fantastycznych rysunków.
   
 
24 lipca
-
Ku pamięci !
   
23 lipca minęła 28 rocznica tragicznej śmierci pilota Chilijskich Sił Powietrznych, sierż. 1 st. Jose Mansilla Angulo. Katastrofa śmigłowca miała miejsce w trakcie podchodzenia do lądowania, już na terenie stacji.
 
19 lipca
-
Kolejny monitoring  ssaków płetwonogich na wybrzeżu Zatoki Admiralicji.
Ja wybrałem sobie pieszy odcinek od Stacji po przedpole Lodowca Baranowskiego. Przyjemne przejście przez dwa lodowce oraz wzdłuż wybrzeża zatoki.
Po drodze obserwuję  kilka uchatek oraz fokę Weddella. Przy okazji przysiadłem sobie na ławeczce pod amerykańską letnią stacją Copacabana (choć temperatura trochę inna, podobnie jak widoki ). Patrzę sobie w morze i widzę płynące pingwiny, które pływają jak bym to nazwał „delfinim stylem”, czyli od czasu do czasu wyskakują z wody. Tylko skąd tu pingwiny? Znaczy skąd tu o tej porze roku, bo „normalnie” , tj. latem jest tu ogromna kolonia pingwinów białobrewych. Po jakimś kwadransie stadka pingwinów wyszły na brzeg. Postały sobie chwilę i rozeszły się po okolicy. A co najciekawsze większość z nich zajęła wystające znad warstwy lodu „kamienne kręgi”, które stanowią ich gniazda. Inna mała grupka „pomaszerowała” na okoliczne moreny, tam też są kolonie pingwinów.
Jak się okazało nie ma w tym nic dziwnego. W latach, w których morze w strefie przybrzeżnej nie zamarza, można je spotkać na lądzie w ciągu całej zimy.  W drugiej połowie sierpnia w koloniach codziennie przybywa po około 25% lęgnących się tam ptaków, a od połowy września jeszcze więcej.  Jak sprawdziłem daty, to w roku ubiegłym tak właśnie było, ale wtedy warunki pogodowe były wyjątkowo niesprzyjające. Obecnie zatoka wolna jest od lodu, co ułatwia dostęp do brzegu.
   
pingwiny na brzegu pingwiny maszerują pingwiny i gniazda  wycieczka pingwinów
7 lipca
-

Niespodziewana i bardzo krótka wizyta komendanta Chilijskich Antarktycznych Sił Powietrznych związana była z dostarczeniem nam poczty.

   
Kilka sekund kurtuazyjnej wymiany zdań między kierownikami. Niemniej to bardzo miłe, że w środku zimy możemy otrzymać wiadomości ze świata trochę bardziej na północ od nas…
 
 
Otrzymaliśmy sporo pozdrowień od dzieci z Polski, z licznymi rysunkami (te zamieścimy później), a także sporo próśb od filatelistów, w tym od kolekcjonerów pocztówek. Co najdziwniejsze, część nadesłanych pocztówek dotyczy polskiej działalności w Antarktyce. I to nie tylko tej związanej ze Stacją, ale z całą polską działalnością naukową na tym obszarze. A już zdumiewające dla nas było to, iż pocztówki te były wydane przez prywatne firmy niemieckie (pocztówka nr 1, 2, 3, 5).
Niezmiernie miło, że ktoś w „Wielkim Świecie” pamięta o pierwszym polskim naukowym statku „Profesor Siedlecki”, który zawitał w te rejony (pocztówka nr 5). Miło było też obejrzeć „stare” widoki znanych miejsc (pocztówka 1, 2, 3 ,4).
 
Choć … hmm… „Wielki Świat” o nas pamięta, a my? ……
   
pocztówka
nr 1
pocztówka
nr 2
pocztówka
nr 3
 
 
 
pocztówka
nr 4
pocztówka
nr 5
6 lipca
-
Cały tydzień wieje, tak 15-25-35 m/s, z północy, czyli znad kontynentu Ameryki Południowej. Temperatura waha się w okolicach od -2 do +2 °C., pada marznący deszcz ze śniegiem.
   
I pewnie to ten marznący deszcz był przyczyną awarii, jaka się nam przytrafiła.
W nocy z soboty na niedzielę urwały się dwa śmigła od siłowni wiatrowej. Dobrze, że było to w nocy, bo jedno śmigło przeleciało ponad 100 m, za tzw. domki letnie. Test przydatności tego modelu siłowni wiatrowej zakończyła nam sama Matka Natura.
21 czerwca
-
Przesilenie zimowe na półkuli południowej to tradycyjny czas wymiany życzeń i wzajemnych zaproszeń między osobami zimującymi na stacjach w Antarktyce. I choć odległości nie pozwalają najczęściej na wzajemne odwiedziny, to jest to bardzo miły gest.
   Obejrzyj pozdrowienia jakie otrzymaliśmy oraz życzenia jakie zostały do nas wysłane od „wielkich tego świata” - osób i instytucji pamiętających o pracy kilkuset osób w Antarktyce.
6 czerwca
-
Czasem się trafia piękna, wyżowa pogoda. Niebo błyszczy tysiącami gwiazd. Trudno się mieszkańcowi półkuli północnej rozeznać w tutejszych gwiazdozbiorach.
Gdzie Ptak Rajski, Paw, Kameleon? Gdzie w końcu Złota Rybka  z Wielkim Obłokiem Magellana?
I gdzie jest to południe, które ma wskazywać Krzyż Południa, skoro słońce w południe jest na północy?!
   
31 maja -
Od kilku dni, u wejścia do Zatoki Admiralicji, krążyła góra lodowa. Po kilku dniach zdecydowała się na odwiedziny. Majestatycznie wpłynęła. „Zajrzała” do Fiordu Ezcurra, podpłynęła do sąsiadów ze Stacji Ferraz, po czym równie dostojnie wypłynęła na szerokie wody oceanu.
22 maja -
Po raz pierwszy odwiedziły nas petrele śnieżne. Przepiękne ptaki. Szybko śmigają nad wodą i trudno „złapać” je obiektywem. ptaki morskie
14 maja  -
Kolejny sztorm. Tym razem tylko domek turystyczny poniósł straty. Około 50% powierzchni podłoża spod domku zostało wymyte . Czujemy się bezsilni. Bez użycia ciężkiego sprzętu nie jesteśmy w stanie nic zrobić. To, co byśmy zrobili łopatą i kilofem, Neptun i tak potraktuje z pełną nonszalancją.   
9 maja
-
Od kilku dni mamy nowego mieszkańca samolotu, a w zasadzie „na samolocie”. Jest nim ptak, pochwodziób biały, nazywany przez nas „kurą”. Śliczne białe stworzonko. Chowa się od wiatrów za rusztowaniem anteny telefonu satelitarnego. I z ciekawością przygląda się nam z góry.
Informację o biologii pochwodzioba białego można znaleźć tu.
   
 
 

 
 
 
 
 
Wiadomości archiwalne - 2012 (wrzesień - grudzień) 
 
Projekt, realizacja, opieka serwisowa: ARKTOS © 2009-2017 IBB PAN ZBA